Brytyjczycy żałują przyjęcia ukraińskich uchodźców pod swój dach

Przyjęcie rodziny ukraińskich uchodźców jest „o wiele trudniejsze” niż oczekiwano, ostrzega para emerytów – aż 70 procent gospodarzy twierdzi, że kryzys kosztów utrzymania utrudnia opiekę nad przesiedlonymi gośćmi, pozostawiając ich z pustymi kieszeniami. Oznacza to, że jedna czwarta brytyjskich rodzin biorących udział w wspieranym przez rząd programie Homes for Ukraine ma zrezygnować w nadchodzących tygodniach, powołując się na brak wsparcia w związku z gwałtownie rosnącą inflacją i rachunkami za energię. Gospodarze zgłaszali również opóźnienia w otrzymywaniu od rządu miesięcznych dotacji w wysokości 350 funtów, które są wypłacane przez samorządy lokalne na każdą zakwaterowaną ukraińską rodzinę – z rosnącą presją na ministrów, aby podwoili pomoc do 700 funtów.

Niektórzy twierdzą, że wydali tysiące na opiekę nad swoimi uchodźcami, podczas gdy Stowarzyszenie Samorządów Lokalnych, które reprezentuje 361 rad w Anglii i Walii, powiedziało, że otrzymało pieniądze z dotacji rządowych dopiero w czerwcu i musi opóźniać wypłaty. Dane rządowe pokazują, że co najmniej 145 miejsc pobytu doprowadziło do bezdomności uchodźców po tym, jak załamała się relacja sponsor-gość lub zakwaterowanie zostało uznane za „nieodpowiednie”. Robin i Sue, którzy nie podali swoich nazwisk, ale oboje mają po 60 lat, obecnie opiekują się czterema członkami tej samej rodziny – obejmującej trzy pokolenia – w swoim domu w sennej wiosce Oakhill w Somerset.

Zaledwie 700-osobowe miasteczko przyjęło ponad 30 zdesperowanych Ukraińców, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów po barbarzyńskiej inwazji Władimira Putina, która trwa już szósty miesiąc. Salon Robina i Sue jest często wypełniony siedmioma uchodźcami – czwórką, którą przyjęli i trzema z sąsiedztwa – podczas gdy ich „nieskazitelny ogród” zamieniono w boisko do piłki nożnej, donosi BBC. Podczas gdy Sue powiedziała, że ​​„pięknie było słyszeć bawiące się i śmiejące dzieci” jako „najlepszy prezent”, Robin przyznała później: „To jest o wiele trudniejsze, niż sądziliśmy”.

Powiedziała programowi BBC Radio 4 Today: „Oboje jesteśmy po sześćdziesiątce, wiedzieliśmy, że będzie nad nimi trochę dodatkowej pracy, a kiedy po raz pierwszy przybyli, było dużo dodatkowej pracy, ponieważ przewoziliśmy ich tu, tam i wszędzie. Uregulowanie konta bankowego, uporządkowanie umowy na telefony komórkowe, przygotowanie się, aby mogli korzystać z telefonu tutaj. Myślimy o tym… gdybyśmy zrobili to ponownie, zrobilibyśmy to dla mniejszej liczby osób”. Vicki Bridges, jedna z organizatorek w Oakhill, która pomogła połączyć uchodźców z rodzinami goszczącymi, ostrzegła: „Jeśli jesteś sponsorem, z najlepszą wolą na świecie, zapraszasz do swojego domu zupełnie obcego człowieka i to może być dość trudne.”

Powiedziała MailOnline: „Myślę, że dla wszystkich było to trudniejsze niż oczekiwano, zawsze będą określone problemy”. Pani Bridges powiedziała, że ​​​​największe problemy dla gospodarzy to bariery językowe i różnice kulturowe. Dodała: „Jeśli mieszkają z tobą w twoim domu, nie będą automatycznie żyć tak, jak ty żyjesz. Wszyscy jesteśmy różni. Przyzwyczajenie się do tego, że ktoś mieszka z tobą w pobliżu, może być trudne, to ryzyko. Gospodarz musi również pamiętać, że jeśli uchodźcy mają ze sobą dzieci, to nie są one twoimi dziećmi i będą różnice w technikach wychowawczych”.

Pani Bridges powiedziała, że ​​społeczność Oakhill ciężko pracowała, aby pomóc sobie nawzajem, z grupą wsparcia, która wymienia pomysły i wskazówki dla gospodarzy. Ani jeden uchodźca nie został eksmitowany z wioski. Pani Bridges dodaje: „Podobnie jak powiedzenie mówi, że wychowanie dziecka wymaga całej wioski… Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas odniósł w tym taki sukces, gdybyśmy nie mieli siebie nawzajem”. Rzecznik Departamentu Wyrównywania, Mieszkalnictwa i Społeczności powiedział serwisowi Mail Online: „Sponsorzy są kręgosłupem programu Domy dla Ukrainy i wiemy, że zdecydowana większość chce zapewniać wsparcie przez okres dłuższy niż sześć miesięcy, co jest świadectwem hojności ludzi w całym kraju.”

„Wszyscy przybysze mają dostęp do świadczeń już od pierwszego dnia, a my dajemy radom dodatkowe 10 500 funtów na osobę na pokrycie wszelkich dodatkowych kosztów. Kontaktujemy się bezpośrednio ze sponsorami i Ukraińcami, aby nakreślić kolejne kroki i dostępne dla nich wsparcie”. Okazuje się, że w tym tygodniu ujawniono, jak ukraińscy uchodźcy w innych częściach kraju są wyrzucani przez ich rodziny goszczące z powodu opóźnień w płatnościach na flagowy rządowy program Domy dla Ukrainy. Około 1335 osób, które uciekły do ​​Wielkiej Brytanii po inwazji Władimira Putina, są obecnie wymienione jako bezdomne lub zagrożone z powodu zerwania relacji ze sponsorem.

The Mail on Sunday poinformował, że w kilku przypadkach jest to spowodowane dużymi opóźnieniami w płatnościach w wysokości 350 funtów miesięcznie, co sprawiło, że wolontariusze musieli sięgać do własnych kieszeni, aby „pokryć wszystkie koszty”.

Źródło zdjęcia głównego: flickr.com/photos/alisdare/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.