Ceny żywności w UK rosną w najszybszym tempie od 14 lat

Ceny żywności rosną w najszybszym tempie od sierpnia 2008 r. – o 9,3%, po 7% wzroście w zeszłym miesiącu. Dane pochodzą z British Retail Consortium (BRC) i indeksu NielsenIQ, które obwiniają wojnę na Ukrainie i jej wpływ na ceny pasz, nawozów, pszenicy i olejów roślinnych. Ceny świeżej żywności są obecnie o 10,5% wyższe niż w sierpniu ubiegłego roku, w porównaniu z 8% rocznym wzrostem odnotowanym w lipcu, przy czym produkty takie jak mleko i margaryna odnotowały największy wzrost. Inflacja może osiągnąć 22% w przyszłym roku.

Roczna inflacja cen sklepowych również wzrosła o 5,1% w sierpniu, w porównaniu z 4,4% w lipcu i jest obecnie najwyższa od 2005 r., kiedy rozpoczął się indeks BRC. Wzrost cen żywności jest jednym z głównych czynników napędzających inflację, która w ciągu 12 miesięcy poprzedzających lipiec osiągnęła 10,1%, w porównaniu z 9,4% w czerwcu, według Urzędu Statystyk Krajowych (ONS). Niektórzy analitycy uważają, że w przyszłym roku może przekroczyć 18%, kiedy nastąpią kolejne ogromne podwyżki cen energii.

Dyrektor generalna BRC, Helen Dickinson, powiedziała, że ​​perspektywy są „ponure zarówno dla konsumentów, jak i sprzedawców detalicznych”, ale firmy będą wspierać ludzi poprzez „zniżki dla słabszych grup, poszerzanie przedziałów wartości, ustalanie cen podstawowych artykułów i podnoszenie wynagrodzeń pracowników”. Powiedziała jednak, że wzrost kosztów oznacza, że ​​„tylko tyle mogą na siebie przyjąć”. „Nowy premier będzie miał okazję odciążyć sprzedawców detalicznych od części kosztów, takich jak nadchodzący wzrost stawek biznesowych, aby pomóc sprzedawcom zrobić więcej, żeby pomóc swoim klientom” – dodała Dickinson.

Dane na początku tego miesiąca pokazały, że pracownicy doświadczyli rekordowego spadku płac realnych, co skłoniło miliony pracowników sektora publicznego do głosowania na to, co może być największą falą strajków od lat 70. XX wieku. Mike Watkins, szef działu detalicznego i biznesowego w NielsenIQ, powiedział: „Inflacja nadal przyspiesza, a kupujący już teraz ostrożnie podchodzą do tego, ile wydają na artykuły spożywcze, przy spadku wolumenu sprzedaży w supermarketach w ostatnich miesiącach. Możemy oczekiwać, że ten poziom inflacji żywności będzie z nami przez co najmniej kolejne sześć miesięcy, ale miejmy nadzieję, że presja kosztów nakładów w łańcuchu dostaw w końcu zacznie słabnąć.”

„Jednakże wraz z dalszym spadkiem dochodów do dyspozycji, który nastąpi jesienią tego roku, ponieważ koszty energii ponownie wzrosną, wydatki detaliczne znajdą się pod presją w najważniejszym ostatnim kwartale roku”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.