Emeryt, który ugotował królowej kolację, popłakał się w czasie wywiadu

Pewien emeryt ze złamanym sercem, który kiedyś ugotował posiłek dla królowej, dołączył do tłumów zgromadzonych przy Pałacu Buckingham, by dzisiaj opłakiwać królową Elżbietę II, gdy ludzie z całego świata przybywali, by oddać hołd ukochanej monarchini. Archie Ferguson, lat 84, został doprowadzony do łez po przybyciu do pałacu, aby złożyć hołd, gdy śmierć królowej przypomniała mu o 10-letniej walce jego żony z chorobą Alzheimera. Powiedział, że jest „zadowolony”, że zmarła szybko, mogąc jednocześnie wykonywać swoje obowiązki i nie ucierpiała podczas długiej walki z poważną chorobą.

Do pałacu schodzili ludzie ze wszystkich pokoleń i środowisk, aby składać kwiatowe hołdy, zapalać świece i po prostu być razem, szukając pocieszenia po stracie monarchy. Kolejka do pałacowych bram i oddania hołdu królowej ciągnęła się kilkaset metrów w górę drogi, a żałobnicy płakali, przytulali się nawzajem, a nawet po prostu uczestniczyli w doniosłej chwili. Emeryt z Chelsea, pan Ferguson, powiedział, że odczuwa mieszankę wszystkich nastrojów związanych z utratą królowej, którą znał osobiście i którą kochał.

Służył w wojsku przez 23 lata i podróżował po całym świecie, obsługując siły zbrojne w Niemczech, na Bliskim Wschodzie, na Cyprze, w Kenii i Singapurze. Powiedział MailOnline, że królowa Elżbieta zawsze wydawała się zainteresowana i dobrze poinformowana, kiedy przyjechała odwiedzić Royal Chelsea Hospital, jego dom. „Jest piękna” – powiedział przez łzy. „Myślę, że moim ulubionym wspomnieniem było przyjście tutaj na przyjęcie w ogrodzie. Ugotowałem dla niej kolację… Była dobra”. Ferguson powiedział, że ostatnio doświadczył powolnego pogarszania się stanu zdrowia swojej żony cierpiącej na chorobę Alzheimera i opiekował się nią przez 10 lat, więc pocieszał się pozorną szybkością śmierci królowej.

„Spokojną” śmierć królowej Elżbiety II ogłoszono wczoraj wieczorem o 18:30, po tym, jak lekarze początkowo wyrazili „troskę” o jej zdrowie. Pan Ferguson powiedział: „Gdy ktoś umiera szybko, to wspaniale. Z nową panią premier spotkała się kilka dni temu i była z tym w pełni… [więc] cieszyłem się z tego. Było oczywiste, że zbliża się do końca swojej podróży tutaj [na Ziemi]”. Pan Ferguson był w domu w Royal Chelsea Hospital ze swoim przyjacielem Alanem, kiedy po raz pierwszy dowiedzieli się, że królowa źle się czuje i godzinami śledzili aktualizacje, aż do ogłoszenia jej śmierci. Od razu wiedzieli, że pałac jest miejscem, gdzie chcieli być.

„Czuję się dziwnie. To smutne. To bardzo cenne miejsce. Naród chce tu być”. Zachwycał się także poruszającymi scenami, gdy tysiące ludzi przybywało na zewnątrz pałacu. „Zazwyczaj się nas kieruje. To tutaj jest prawdziwe. To po prostu spontaniczne”. Podczas gdy na terenie roiło się od ludzi, wśród żałobników panowała świadoma cisza, gdy u bram pałacu składali bukiety kwiatów i odręczne notatki. Do kwiatów przypięto listy wsparcia i kondolencje, odzwierciedlające „oddanie, godność” i spuściznę Monarchy jako symbol nadziei i stabilności w niepewnych czasach.

Dziecięcy rysunek przedstawiający królową w koronie był schowany wśród ręcznie napisanych kartek i kwiatów, podobnie jak ukraińska flaga. Wiele pokoleń zebrało się, by opłakiwać stratę królowej. 70-letnia Maurine Nicholson pojechała wczoraj do Londynu z rodziną z Nottingham i Yorkshire, aby obejrzeć koncert zespołu ABBA. Stojąc przed główną bramą Pałacu Buckingham, powiedziała, że ​​„była zszokowana” wiadomościami. „To bardzo smutne. To przyszło tak szybko. Przyszliśmy wczoraj na koncert Abby, a kiedy zmarła, było to zdecydowanie smutne. Czuliśmy, że musimy złożyć wyrazy szacunku”.

Pani Nicholson nie skończyła nawet pierwszego roku życia, kiedy królowa Elżbieta II została koronowana w 1953 roku, ale jej miłość do monarchy była jasna: „Jestem wielkim rojalistą. Miała stabilność, kogoś, na kogo można patrzeć, do kogo można aspirować”. Poznała nawet królową podczas uroczystości z okazji jej Srebrnego Jubileuszu, kiedy pani Nicholson miała 25 lat. – Spotkałam ją tylko raz na spacerze. Podeszła do mnie i porozmawiała ze mną i była po prostu normalną osobą. To było takie cudowne. Nie pomyślałabyś, że jest królową. Była niesamowita. Rozmawialiśmy o kwiatach. To było niesamowite.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.