Kobieta w Szkocji świętowała śmierć Królowej. Musiała uciekać przed tłumem

Właścicielka sklepu z frytkami musiała zostać uratowana po tym, jak sprowokowała wściekły tłum, świętując śmierć królowej. Jaki Pickett, która prowadzi Fish and Chip Shop w Muir of Ord w szkockich Highlands, musiała uciekać po tym, jak rozwścieczeni ludzie rzucali w okna jej sklepu jajkami i pryskali keczupem. Nadużycia zaczęły się po tym, jak Jaki umieściła na stronie sklepu na Facebooku filmik, na którym otwiera butelkę szampana. Zdjęcia pokazują, jak trzyma tablicę z napisem „Lizard Liz Dead i London Bridge has Fallen”.

W klipie, który pojawił się zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu wiadomości o śmierci królowej, widać też Jaki, która trzyma tablicę i wykrzykuje antymonarchiczne hasła. Słyszy się, jak ktoś poza kamerą zachęca ją: „zrób to jeszcze raz”. Opublikowała również podobną wiadomość w mediach społecznościowych, która zawierała listy związane z teorią spiskową Q-Anon. Oryginalny film został usunięty z Facebooka – ale później pojawił się ponownie na TikToku i zaczął wzbudzać wściekłość. Natychmiast znalazła się na celowniku mediów społecznościowych, a rozzłoszczeni lokalni mieszkańcy zaniżali oceny jej sklepu i zalewali komentarzami, by wyrazić swoje obrzydzenie.

Gniew nasilił się od tej pory, a późniejszy film pokazuje, że Jaki odjeżdża z miejsca, będąc wygwizdaną przez tłum. Na miejscu zdarzenia pojawiły się co najmniej trzy pojazdy policyjne. Jej działania spowodowały, że została zablokowana w Krajowej Federacji Rybnych Frytek (NFFF), która potępiła ją za jej komentarze i wideo. Oświadczenie brzmiało: „NFFF zostało poinformowane o postach w mediach społecznościowych opublikowanych przez jednego z naszych członków, które są w wyjątkowo złym guście i całkowicie sprzeczne ze wszystkimi wartościami, które są drogie naszej organizacji i branży.”

„Omówiliśmy to jako zarząd i podjęliśmy decyzję o odwołaniu członkostwa tego właściciela firmy, a my napiszemy do nich z prośbą o usunięcie wszelkich powiązań z NFFF z jej firmy, mediów społecznościowych i stron internetowych”. Rzecznik Police Scotland powiedział: „Krótko po 20:30 w czwartek, 8. września funkcjonariusze uczestniczyli w zdarzeniu w rejonie Seaforth Road w Muir of Ord po doniesieniu o dużym tłumie zgromadzonym w okolicy. Funkcjonariusze pozostali na miejscu, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim obecnym, a następnie grupa rozproszyła się pokojowo. Nie są wymagane żadne dalsze działania policyjne”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.