Kryzys energetyczny może potrwać wiele lat

Szef koncernu paliwowego Shell powiedział, że nie sądzi, by kryzys energetyczny ograniczył się do „tylko jednej zimy” i ostrzega, że ​​paliwo może być racjonowane „przez lata”. Ben van Beurden, dyrektor naczelny giganta energetycznego, powiedział, że spodziewa się „wielu zim, w których będziemy musieli jakoś znaleźć rozwiązania” w wyniku cięć w rosyjskich dostawach. Przemawiając w poniedziałek na konferencji prasowej w Norwegii, powiedział: „Nie sądzę, aby ten kryzys ograniczył się tylko do jednej zimy”. Ostrzegł również, że „może być tak, że mamy wiele zim, w których musimy jakoś znaleźć rozwiązania poprzez oszczędność wydajności, poprzez racjonowanie i bardzo szybkie tworzenie alternatyw”.

Przedstawiając ponure prognozy, pan van Beurden powiedział dziennikarzom: „To, że kryzys będzie krótki, jest fantazją, którą powinniśmy odłożyć na bok”. Według doniesień „Timesa”, wiele rad rozważa wykorzystanie bibliotek, galerii sztuki i domów kultury jako tak zwanych „ciepłych miejsc” w okresie zimowym. Według gazety, samorządy Birmingham, Bristolu, Dundee, Glasgow i Aberdeen rozważają wykorzystanie przestrzeni publicznych dla ludzi, którzy mają problemy z ogrzewaniem swoich domów w obliczu gwałtownie rosnących cen energii w miesiącach zimowych.

Zapytany o plany tak zwanych „ciepłych miejsc” w bibliotekach, domach kultury i galeriach sztuki, minister DCMS Matt Warman powiedział LBC Radio: „To są inicjatywy wysuwane przez lokalne rady, które są dla nich. To, co rząd musi i robił do tej pory i będzie robić w przyszłości, to upewnienie się, że ludzie mają środki na ogrzanie własnych domów. Myślę, że te inicjatywy, które są przedstawiane, będą mile widziane dla niektórych osób. Oczywiście, że będą. Ale to, co robi i będzie nadal robił rząd, to dawanie ludziom potrzebnych im zasobów we własnych domach, zamiast konieczności ich opuszczania”.

Dodał: „Chociaż te inicjatywy mogą być dobre dla niektórych osób, nie będą one jedyną opcją. Nie powinny być jedyną opcją… Jestem przekonany, że pakiet pomocy, który jest i pakiet pomocy od następnego premiera zrobią w tym zakresie prawdziwy postęp”. W zeszłym tygodniu regulator Ofgem ogłosił, że w październiku podnosi limit cen energii o 80 procent, co będzie skutkować wyższymi rachunkami za gaz i energię elektryczną przeciętnego gospodarstwa domowego do 3549 funtów rocznie. Przewiduje się, że rachunki wzrosną ponownie do 5400 funtów w styczniu, a wiosną nawet do 6600 funtów, zgodnie z prognozami analityków energetycznych Cornwall Insight.

Dyrektor naczelny Ofgem, Jonathan Brearley, ostrzegł przed cenami energii tej zimy i wezwał nowego premiera i nowy gabinet do „zapewnienia dodatkowej i pilnej reakcji na ciągły wzrost cen energii”. Powiedział też, że cena gazu tej zimy była 15 razy wyższa niż dwa lata temu. Regulator powiedział, że wzrost odzwierciedla utrzymujący się wzrost globalnych hurtowych cen gazu, które zaczęły rosnąć wraz z łagodzeniem pandemii i były jeszcze bardziej napędzane przez Rosję, która powoli odcinała dostawy gazu do Europy.

Ofgem ostrzegł również, że ceny energii mogą „znacznie się pogorszyć” w przyszłym roku. Regulator powiedział, że niektórzy dostawcy mogą zacząć zwiększać kwotę, jaką klienci zapłacą przed 1. października, aby rozłożyć płatności, ale wszelkie pieniądze pobrane przez dostawców będą wydawane tylko na dostarczanie energii do gospodarstw domowych. Wzrost limitu cen energii skłonił aktywistów do ostrzeżenia, że ​​miliony ludzi mogą stanąć w obliczu ubóstwa energetycznego, jeśli rząd nie udzieli większego wsparcia w rachunkach za energię. Doprowadziło to również do pojawienia się kampanii Don’t Pay UK, oddolnego ruchu uruchomionego latem 2022 r., którego celem jest skłonienie miliona ludzi do zaprzestania swoich poleceń zapłaty za energię od października.

Jednak Andy Burnham powiedział we wtorek, że nie popiera ruchu wzywającego konsumentów do wstrzymania płacenia rachunków za energię w proteście przeciwko rosnącym kosztom życia. Burmistrz Greater Manchester powiedział Sky News, że rozumie, dlaczego ludzie dołączają do Don’t Pay UK, ale że „musimy żyć zgodnie z rządami prawa”. „Na tym etapie jest to zdecydowanie krok, którego bym nie popierał. Musimy żyć zgodnie z rządami prawa. Musimy utrzymać kraj, w którym ludzie szanują zasady i sposób działania. Rozumiem, dlaczego ludzie tak mówią, ale w żaden sposób nie polecałbym, żeby inni tak właśnie postępowali. Potrzebujemy działań, które sprawią, że ceny będą przystępne dla ludzi, ale czuję, że tego rodzaju wezwania będą się zwiększać, chyba że zobaczymy dużą skalę działań, które będą potrzebne”.

Koszt życia w kryzysie był również głównym tematem konkursu na przywództwo torysów, a oboje kandydatów zobowiązało się pomóc walczącym Brytyjczykom. Pani Truss zobowiązała się do obniżenia składek na ubezpieczenie społeczne i obniżenia zielonych opłat za rachunki za energię, jeśli zostanie premierem, a jednocześnie zasugerowała dalsze wsparcie dla ciężko naciskanych Brytyjczyków. Poza planem wprowadzenia środków nadzwyczajnych, aby pomóc rodzinom w rosnących rachunkach za gaz i prąd tej zimy, pani Truss ma również wykorzystać swoje pierwsze dni urzędowania na zatwierdzenie serii nowych koncesji na wydobycie ropy i gazu na Morzu Północnym.

Aby wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Wielkiej Brytanii, po niedawnych spotkaniach ministrów z firmami naftowymi i gazowymi można było wydać aż 130 koncesji. Tymczasem Rishi Sunak obiecał również wydać miliardy więcej na wsparcie Brytyjczyków w kryzysie kosztów utrzymania – jeśli zostanie premierem – ponieważ uznaje „moralną odpowiedzialność” za oferowanie dodatkowej pomocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.