Mężczyzna obudził się rano i zastał w swoim domu… Borisa Johnsona

Pewien mężczyzna powiedział, iż „myślał, że śni”, kiedy obudził się o 6 rano i zastał Borisa Johnsona w swoim domu otoczonym przez policję. Zapytał „bracie, jak do cholery zostałem otoczony przez policję i Boris Johnson tam jest?” po dziwnym incydencie w środę rano. Nagrania ze spotkania pojawiły się, gdy premier uczestniczył w środowym nalocie policji w pobliżu Lewisham w południowym Londynie. W filmie opublikowanym na SnapChat mężczyzna trzymający telefon pyta „wagwan Boris?” Uśmiechnięty lider torysów, który ma na sobie kamizelkę ochronną, odpowiada: „Dzień dobry, jak się masz?”

W osobnym filmie mężczyzna filmujący powiedział, że „czuł się jak w filmie”. „To jest naprawdę szalone. Zobaczyłem Borisa Johnsona na mojej posesji – dodał. „Wiecie, jak byłem pijany zeszłej nocy? Czuję się jak szaleniec. Obudziłem się do nalotu o 6 rano i Boris Johnson jest przy mojej twarzy. Bracie, jak do cholery zostałem napadnięty i Boris Johnson tam jest?”. Odchodzący premier odniósł się później do wydarzeń poranka, mówiąc: „Mogę powiedzieć, jak ważny jest element zaskoczenia”. Dodał: „Dżentelmen… nagle zdziwił się, widząc mnie przy jego łóżku o 5.30 rano, wydawał się naprawdę bardzo zadowolony”.

Metropolitan Police poinformowała, że ​​dokonała aresztowania w związku z dalszymi dochodzeniami po operacji. Mężczyzna w wieku 20 lat został aresztowany pod innym adresem, w York Hill, Lambeth, pod zarzutem dostarczania leków klasy A. Informacja pojawia się, gdy pan Johnson wyrusza w pożegnalną trasę po Wielkiej Brytanii po tym, jak został wyrzucony z Downing Street przez własną imprezę. Brytyjski polityk wykorzystuje swój ostatni tydzień urzędowania, aby podkreślić swoje sukcesy podczas trzech lat sprawowania funkcji. Jego podróż po stolicy nastąpiła po raporcie Telegraph mówiącym, że sekretarz spraw wewnętrznych Priti Patel kazała policji skupić się na podstawach działaniach.

Raport opracowany przez think tank Policy Exchange twierdzi, że publiczność uważa, że ​​funkcjonariusze są rozpraszani przez tak zwane „postępowe” przyczyny. Pan Johnson pojawił się wczoraj, aby wspomóc funkcjonariuszy, zauważając, że narkotyki klasy B, akcesoria i podejrzany telefon linii narkotykowej zostały znalezione w niektórych nieruchomościach podczas nalotu. „Cóż, właśnie je widziałem. Powiem wam co, właśnie widziałem grupę policjantów, którzy obudzili dziś rano sporo handlarzy narkotyków i obudzili ich na długo przed tym, jak spodziewali się zjeść śniadanie – powiedział.

„Obudzili ich nakazami oraz wiadomością, że są aresztowani za powodowanie nieszczęścia w społecznościach Londynu. I to jest to, co chcę, żeby policja zrobiła, to jest to, czego chce od nich Priti. Dziękuję im za to, co robią. Wykonują absolutnie fantastyczną robotę”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.