Strajk śmieciarzy będzie kontynuowany. Kraj tonie w odpadach!

Związki zawodowe potwierdziły, że będą kontynuować akcję strajkową po odrzuceniu nowej oferty płac od rad. Zarówno Unite, jak i GMB odrzuciły ofertę Cosli, podczas gdy Unison, największy związek zawodowy w Szkocji, powiedział, że przedstawi ją swoim członkom. Po kilku dniach strajków w śmietnikach w wielu centrach miast i miasteczek gromadzą się śmieci. Spór doprowadził do działań w dwóch trzecich rad Szkocji i ma zamknąć szkoły i żłobki w przyszłym tygodniu. Cosla powiedziała, że jest „rozczarowana” reakcją związków. Związki zawodowe starały się o porozumienie z lokalnym organem samorządowym, podobne do tego, które zostało zawarte z pracownikami samorządowymi w Anglii – które obejmowało podwyżkę płacy ryczałtowej o 1925 funtów.

Powiedzieli, że zaoferowanie procentowej podwyżki oznaczałoby, że najwięcej pieniędzy trafiłoby do najlepiej opłacanych pracowników. Obecna runda strajków ma się zakończyć w środę w wielu okręgach samorządowych oraz o 04:59 w Edynburgu. Pierwszy strajk rozpoczął się w stolicy 18. sierpnia, w środku sezonu festiwalowego, po tym, jak GMB, Unite i Unison odrzuciły początkową ofertę płacową odpowiadającą 3,5% podwyżce. Sytuacja nasiliła się w zeszłym tygodniu, kiedy pracownicy w kolejnych 20 lokalnych władzach, w tym w Glasgow, Aberdeen i Dundee, odeszli pomimo zmienionej 5% oferty.

Niedługo rozpocznie się druga fala strajków, w której udział wezmą także pracownicy szkół, aby „opracować znacznie lepszą ofertę płacową”. Setki szkół i przedszkoli mają zostać zamknięte od 6. do 8. września. Oferta Cosli podwyżki w wysokości 1925 funtów była zgodna z ofertą skierowaną do pracowników samorządowych na południe od granicy, ale tylko część tej płatności została skonsolidowana w bieżące wynagrodzenie pracowników samorządowych. Reszta byłaby przekazywana jako jednorazowy koszt utrzymania. Osoby zarabiające mniej niż 20 500 funtów – około 20% pracowników samorządowych w Szkocji – otrzymają proporcjonalną podwyżkę płacy brutto w 2022 r. w wysokości 2000 funtów. Wszyscy pracownicy otrzymaliby dodatkowy dzień urlopu.

Unite skrytykował negocjacje jako „stratę cennego czasu”, ponieważ nowa oferta nieproporcjonalnie trafia w najniżej opłacanych. Wendy Dunsmore, przedstawicielka związkowa ds. przemysłu, powiedziała: „W rzeczywistości najniżej opłacani pracownicy nie mają lepszej sytuacji, a znaczna część oferty nie zwiększa nadgodzin, zasiłków ani emerytur”. Mark Ferguson, przewodniczący komitetu samorządowego Unison, powiedział, że strajk jest „ostatnią deską ratunku”. „Połowa pracowników samorządowych zarabia mniej niż 25 000 funtów rocznie, a 85% mniej niż 39 000 funtów rocznie – wszyscy martwią się o płacenie rachunków” – powiedział.

Starszy organizator GMB Scotland Keir Greenaway powiedział, że napisał do Cosli, wzywając ich do jak najszybszego powrotu do rozmów. Powiedział: „To niewiarygodne, że w uścisku największego kryzysu kosztów życia od czterdziestu lat szef służby otrzymuje czterokrotnie wyższy skonsolidowany wzrost niż osoba zajmująca się wywozem śmieci, sprzątaczka lub opiekun. Szkodliwy szlam pokrywający teraz ulice centrum Edynburga z przeciekających koszy pełnych gnijących gór śmieci jest dość zaskakujący. Nie tylko trudno jest teraz uniknąć tych śmieci, ale prawie niemożliwe jest uniknięcie przechodzenia przez strumyki szlamu myjącego nasze chodniki w Auld Reekie”.

„Poczułem paskudność tego, kiedy przez pomyłkę dotknąłem koła rowerowego i poczułem na dłoniach najgorszy zapach, jaki kiedykolwiek spotkałem. W ciągu pierwszych kilku dni strajku na naszych wąskich, brukowanych uliczkach Starego Miasta wirowały śmieci i pamiętam, że byłem dość przerażony, gdy wnętrze pomazanej na brązowo wegetariańskiej torebki haggis uderzyło mnie w twarz. Teraz wszystkie te śmieci są przyklejone do ziemi – zdeptane i przyklejone do chodników przez nie wiem co – powodując warstwę śmieci, której można się spodziewać po czasach, setki lat temu, kiedy mieszkańcy Edynburga wyrzucali swoje śmieci ze swoich Okna kamienic krzycząc „gardyloo”.”

Cosla powiedziała, że jego oferta znajduje się na „absolutnych skrajnościach” przystępności. Rzeczniczka ds. zasobów Katie Hagmann powiedziała: „To już jest oferta, która rozciąga nasze i tak już napięte finanse jak nigdy dotąd. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby dotrzeć do tego etapu i aby ta oferta – która wciąż jest na stole – była tak dobra, jak to tylko możliwe”. Szkocki rząd przekazał radom dodatkowe 140 milionów funtów, aby pomóc sfinansować podwyżkę płac pracowników i wezwał obie strony do poszukiwania „sprawiedliwego rozwiązania” sporu. Wicepremier John Swinney powiedział, że oferuje kolejne 200 milionów funtów w ciągu dwóch lat, aby zapewnić wypłatę kosztów utrzymania pracownikom zarabiającym poniżej 39 000 funtów.

Powiedział, że ta dodatkowa wypłata oznaczałaby, że pracownicy z pensją w wysokości 20 000 funtów otrzymaliby podwyżkę o 2 000 funtów – równowartość 10%. Pan Swinney powiedział: „Intensywne dyskusje między związkami zawodowymi a COSLA w ostatnich dniach doprowadziły do ​​zmodyfikowania oferty płacowej. Żadna umowa nie jest idealna i chciałbym, abyśmy mogli pójść dalej, ale ta umowa oferuje znaczne podwyżki dla osób o niskich zarobkach. Musimy teraz szanować trwające demokratyczne procesy związkowe, mając nadzieję, że członkowie zdecydują się przyjąć ofertę”. Rada Miasta Edynburga powiedziała, że ​​wielu mieszkańców będzie miało zaległości w zbieraniu odpadów przed rozpoczęciem kolejnej rundy akcji protestacyjnej 6. września.

140 000 gospodarstw domowych, które odbierają towary przy krawężnikach w mieście, składuje odpady na wysypiskach i odpady z recyklingu na sucho, zbierane co drugi tydzień. Rada miejska potwierdziła, że ​​w jednym gospodarstwie domowym będzie zbierany tylko jeden rodzaj śmieci. Jednak dodatkowe środki zostaną wykorzystane, aby wesprzeć sprzątanie, gdy strajk zakończy się w stolicy we wtorek. Przewodnicząca Rady Cammy Day powiedziała: „Ten spór zwrócił szczególną uwagę na wartość naszych zespołów zajmujących się odpadami i sprzątaniem – oraz ich prawo do uczciwej płacy – i cieszę się, że wrócą oni od wtorku, pomagając przywrócić nasze miasto do tak najlepiej kondycji.”

Poprosiła mieszkańców o przechowywanie odpadów „trochę dłużej”, podczas gdy pracownicy odpadków będą nadrabiać zaległości. Mieszkańcy są proszeni o wyrzucenie koszy jak zwykle w zaplanowanym dniu odbioru, kiedy dodatkowe odpady zostaną zebrane, jeśli są zapakowane.

Źródło zdjęcia głównego: Twitter / Sharon Dowey MSP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.