Zakaz gotowania do godz. 20. Zakaz używania pralek i zmywarek

Ekspert ds. energii ostrzega, że ​​miliony Brytyjczyków mogą zostać poproszone o ograniczenie zużycia energii tej zimy, aby zapobiec przerwom w dostawie prądu, unikając korzystania z gazu i elektryczności w godzinach szczytu oraz wyłączając światła w dni, kiedy nie wieje wiatr. Kathryn Porter z firmy konsultingowej Watt-Logic powiedziała, że ​​możliwe jest, aby gospodarstwa domowe nie korzystały z urządzeń energochłonnych w godzinach szczytu lub nie jadły obiadu o innej porze. W Stanach Zjednoczonych dziesiątki milionów ludzi zostało poproszonych o nieużywanie pralek, zmywarek i piekarników między 14:00 a 20:00 z powodu globalnego kryzysu energetycznego. Nie zaleca się również ładowania samochodów przed godziną 21:00.

W Niemczech, gaszone są światła uliczne, wyłączana jest sygnalizacja świetlna na cichszych skrzyżowaniach, wyłączana jest ciepła woda i centralne ogrzewanie w budynkach użyteczności publicznej, a pomniki przestają być oświetlone w każdy dzień. Pani Porter powiedziała, że ​​jest „bardzo możliwe”, że Wielka Brytania doświadczy plan racjonowania energii, mimo że Liz Truss całkowicie to wyklucza. Powiedziała BBC World at One: „Niestety, z każdą zimą, rośnie ryzyko przerw w dostawie prądu, ponieważ zastępujemy wytwarzanie energii cieplnej i jądrowej nieciągłymi źródłami odnawialnymi. To sprawia, że ​​jesteśmy wrażliwi w czasach, gdy moc wiatru jest niska.”

„Mieliśmy dość niską moc wiatru w lipcu i sierpniu… Popyt jest znacznie wyższy zimą, więc jeśli mamy takie warunki pogodowe w zimie, nasz system będzie bardzo ciasny, co stwarza ryzyko przerw w dostawie prądu”. W przypadku podobnych programów w Kalifornii i Teksasie – pani Porter spodziewa się, że władze mogą poprosić konsumentów o ograniczenie zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu – chociaż w Stanach Zjednoczonych wszystkie te systemy nie są egzekwowane przez prawo. „Możliwe, że zobaczymy tu coś podobnego tej zimy” – powiedziała, dodając: „Myślę, że byłby to raczej apel lub prośba, by ludzie zjedli obiad wcześniej lub później, albo unikali używania dużych urządzeń, takich jak pralki w godzinach szczytu. Myślę, że byłoby to raczej dobrowolne niż obowiązkowe”.

Tymczasem Stephen Fitzpatrick, szef Ovo Energy, zaproponował plan ochrony biedniejszych gospodarstw domowych przed „zimą jak nigdy dotąd”. Zasadniczo taryfy dla domów zużywających niewielką ilość gazu i energii elektrycznej zostałyby zamrożone na obecnym poziomie, ale opłata za jednostkę gwałtownie wzrosłaby, gdy zużycie przekroczy ustalony próg. Oznacza to, że użytkownicy dużej ilości energii – zazwyczaj zamożne rodziny w dużych domach – płaciliby więcej za ciepło i światło niż uboższe gospodarstwa domowe”. Kontynuował: „Nie sądzę, że byłoby to na zasadzie „nie wolno ci”, ponieważ nie ma prawdziwego sposobu na kontrolowanie tego. Myślę, że byłoby to po prostu bardziej atrakcyjne.”

Jednak w odniesieniu do pani premier Liz Truss, która wczorajszej nocy „wykluczył” racjonowanie energii, powiedział, że ​​„nie jest w stanie tego zrobić”. Powiedział: „Liz Truss nie może powiedzieć, że nie będzie racjonowania. Jeśli nie ma wystarczającej liczby, aby zaspokoić popyt, albo masz racjonowanie, albo masz przerwy w dostawie prądu. Problem z przerwami w dostawie prądu polega na tym, że dotykają one wszystkich i wyraźnie istnieje nadzieja, że ​​ważna infrastruktura, taka jak szpitale, będzie miała na miejscu generatory zapasowe, z których będą mogli korzystać, i ważne jest, aby testowali te urządzenia na wypadek, gdyby były potrzebne zimą.”

„Ale nie sądzę, żeby National Grid siedział tam i pozwalał po prostu na przerwy w dostawie prądu, ponieważ Liz Truss mówi, że nie chce racjonować. Będziemy mieli racjonowanie, zanim będziemy mieli przerwy w dostawie prądu”. Według eksperta ds. energii, z każdą zimą, która mija, narastają przerwy w dostawach energii. Wynika to z zastąpienia wytwarzania energii cieplnej i jądrowej nieciągłymi źródłami odnawialnymi – co może „narazić nas na podatność”, mówi, w okresach, gdy moc wiatru jest niska.

„W lipcu i sierpniu mieliśmy dość niską moc wiatru, a National Grid trzykrotnie ostrzegał, że ​​może nam się skończyć energia elektryczna. Zapotrzebowanie jest dużo wyższe w zimie, ponieważ ten system pogodowy z wysokim ciśnieniem jest również bardzo zimny, co zwiększa zapotrzebowanie na ogrzewanie. W dużej części Europy Północnej panują podobne warunki słabego wiatru jak tu, co również naprawdę ogranicza naszą zdolność do importowania energii elektrycznej z innych miejsc” – powiedziała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.